Wolność

 
 

Wolność

Człowiek został stworzony wolnym, to znaczy posiadającym niezależną wolę, mający władzę samookreslania i nie podlegającym żadnej konieczności. Wolność (ελευθερια) jest jedną z cech boskiej natury, a tworząc człowieka na swój obraz, Bóg umieścił w nim tę własność. Święty Grzegorz z Nyssy zauważa: „Gdyby bowiem życiem człowieka rządziła konieczność, to pod tym względem obraz byłby fałszywy, jako odstępujący od pierwotnego wzoru przez ten brak podobieństwa. Bo jakże obrazem Boga można było nazwać królewską naturę, poddaną w jarzmo i niewolę jakichś konieczności? Co więc pod każdym względem było upodobnione do Bóstwa, musiało z pewnością mieć w swej naturze władzę nad sobą i wolność od jakiegoś pana”.

Nadając ludzkiej naturze wolność, Bóg pragną, aby uczestniczyła ona w Jego własnej doskonałości. „To właśnie dzięki wolności – mówi święty Grzegorz z Nyssy – człowiek jest bogopodobny, albowiem niezaleźność i autonomia są właściwe boskiej doskonałości”. Pisze on nawet: „To dzięki wolności człowiek jest równy Bogu (ισοθεος). Powyższe stwierdzenia wskazują, że bycie człowieka na obraz Boży przejawia się zasadniczo w jego wolności; nie są one sprzeczne z tradycyjną koncepcją, zgodnie z którą człowiek jest na obraz Boży poprzez swego ducha: w rzeczywistości wolność jest właściwością swego umysłu. Wola (θελησις), zauważa święty Maksym, „jest wolą duszy umysłowej”; swobodny ruch charakteryzuje naturę życia natury duchowej. Podobnie też sądzi święty Grzegorz z Nyssy: „wybór z wolnej woli (προαιρεσις) to rzecz nie podlegająca ujarzmieniu i samorządna, leżąca w swobodzie sposobu myślenia.

Czyniąc człowieka wolnym, Bóg pragną, aby zdobyte przez człowieka dobro, które by się z nim zjednoczyło dzięki realizacji podobieństwa, było naprawdę jego. Bóg, nauczał święty Grzegorz z Nazjanzu, „obdarzył człowieka wolną wolą, aby dobro należało nie mniej do tego, kto dokonuje wyboru, niż do tego kto dostarcza nasion”. Na powszechny zarzut, że Bóg nie powinien był tworzyć ludzi wolnymi, aby nie mogli oni wpaść w zło, święty Ireneusz odpowiada: „Zgodnie z tą hipotezą (…) duchowa łączność z Bogiem bezwartościowa, a i nie byłoby nic pożądanego w dobru, które zostałoby dla nich zdobyte bez działania, troski czy starania z ich strony i powstało automatycznie bez wysiłku”. Posiadając „dobro automatycznie i nie z wolnego wyboru, (…) nie zrozumieliby nawet doskonałości dobra i nie potrafiliby się nim cieszyć”. Święty Makary ze swej strony zauważa: „Jeśli nie przypisujesz mu natury obdarzonej wolnością, czynisz człowieka naprawdę niegodnym pochwały (…). Zaiste, nie jest godne pochwały (…) dobro, które nie pochodzi z wolnego wyboru”. Natomiast święty Grzegorz z Nyssy pisze: „Co więc pod każdym względem było upodobnione do Bóstwa, musiało z pewnością mieć w swej naturze władzę nad sobą i wolność od jakiegoś pana, aby nagrodą cnoty było uczestnictwo w dobrach”. Człowiek nie mógłby prawdziwie zostać bogiem, gdyby brakowało mu jednej z zasadniczych cech boskiej natury -wolności, a z drugiej strony, nie byłby on prawdziwie cnotliwy, gdyby cnoty zostały mu w jakiś sposób narzucone, gdyby nie zdobył ich dzięki wolnemu otwarciu jego woli na uświęcającą łaskę Boga. „Nie jest bowiem wcale cnotą to, co dzieje się z przymusu”.

W naturalnym stanie jego stworzenia, wolność (ελευθερια) polega dla człowieka na byciu określonym tylko przez niego samego, to znaczy na działaniu zgodnym z jego naturą. „Wolność jest tożsamością i zgodnością z naturą” – pisze święty Grzegorz z Nyssy. Podobnie mówi święty Maksym, że dla człowieka polega ona na zestrojeniu jego skłonności z wolą osobistą, albo wolą „gnomiczną” (θελημα γνωμικον), z jego wolną naturą (θελημα φυσικων), która dąży ku Dobru i spełnieniu natury w Bogu, który jest jej zasadą i celem. Innymi słowy, wolność polega dla każdego na ciągłym wybieraniu Dobra, na ciągłym opowiadaniu się po stronie Boga.

Pokazaliśmy, że naturą człowieka jest dążenie do Boga, aby stać się bogiem. Tak więc utrzymując ukierunkowanie wszystkich jego władz, zgodnie z ich naturą, ku Bogu, i realizując podobieństwo do Logosu, człowiek może prawdziwie sobą, działać zgodnie ze swą naturą, nie być determinowany przez nic zewnętrznego czy obcego jego samemu. Wykazaliśmy również, że w cnotach tkwi prawdziwa natura człowieka, przez nie wypełnia on w sobie obraz Boży, przez nie realizując podobieństwo. Żyjąc zgodnie z cnotami, człowiek nie tylko prowadzi życie, w którym jest on sobą samym, działa zgodnie z tym, kim jest, poruszany jest przez własną naturę, nie będąc kierowanym przez nic zewnętrznego czy obcego, co się mu narzuca albo pasożytuje na jego woli, ale ponadto działa zgodnie z samym Bogiem, uczestniczy w jego wszechwładnej woli i w Jego absolutnej wolności. Człowiek zjednoczony z Bogiem cnotą, będąc w ten sposób przebóstwiony, jest wolny wolnością Bożą: jest to „wolność, która darzy chwałą, jaką cieszą się dzieci Boże”, o której mówi apostoł Paweł (Rz 8, 21)

Święty Grzegorz z Nyssy tak oto nauczał, że w tych trzech zasadach, które się w sobie nawzajem zawierają i w głębi rzeczy oznaczają to samo – podobieństwo do Boga, życiu w cnocie i zgodności z naturą – tkwi prawdziwa wolność. „Wolność – pisze – polega na upodobaniu się do tego, co nie ma pana, co jest automatyczne. Tę wolność otrzymaliśmy wprawdzie na początku od Boga, lecz na skutek hańby win ona nas opuściła. Wszelka wolność jest z natury czymś w sobie jednym i harmonijnym. Wynika stąd, że to, co wolne, dąży do ścisłego zjednoczenia się z podobnym do siebie, albowiem cnota nie znosi obcego pana”.

Tak więc dostosowując się do boskich przykazań, które wskazują mu, jak wrastać w cnocie i coraz bardziej zjednoczyć się z Bogiem, człowiek może zrealizować swą wolność w całej jej doskonałości. Tak właśnie święty Marek Eremita nazywa przykazania „przykazaniami wolności”, „dziełem wolności”, albo naśladując świętego Jakuba (Jk 2, 12), „prawem wolności”. A święty Augustyn napisał: „Prawdziwej wolności zażywają jedynie szczęśliwi i zwolennicy wiecznego prawa”. Wynika to z nauki Jezusa Chrystusa: „Jeżeli trwacie przy mojej nauce, (…) poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 31).

Wolność jest wolą duszy rozumnej, gotowej poruszać się ku swemu przedmiotowi” – mówi święty Diadoch z Fotyki. Taka była wolność Adama w raju. Jego wola realizowała swój naturalny cel, którym jest dążenie ku najlepszemu i spontaniczne kierowanie się ku dobry w niezmąconym ruchu. Znając prawdziwe dobro i pragnąc je tylko znać, człowiek bez wahania ku niemu dążył: nie rozważał on dobra i zła, za i przeciw, najlepszego i mniej dobrego. Widząc, gdzie jest prawdziwe dobro i absolutnie odrzucając zło, nie wybierał on w zwykłym tego słowa znaczeniu, nie egzaminował kilku możliwości, nie zastanawiał się: spontanicznie kierował się ku dobru, realizując w tym zastosowanie swej wolności podobieństwo do swego boskiego archetypu, albowiem, jak mówi święty Jan Damasceński: „Co do Boga, to niewątpliwie ma On wolę, jednak niepodobna mu przypisywać dokonywania wyboru. U Boga nie może mieć miejsca namysł, bo namysł zakłada jakąś niewiedzę. Nie namyślamy się przecież nad tym co już wiemy”. Do Adama, kiedy był on jeszcze niewinny, można zastosować słowa proroka Izajasza: „Zanim dziecię pojmie, co to dobro a co to zło, odrzuci zło, aby wybrać dobro” (Iz 7, 15-16)

[…]

Dopiero w pokusie objawia się wolność jako taka, ponieważ z jednej strony pojawiają się w niej inne możliwości, a z drugiej – wolność wystawiana jest na próbę. Pokusa pokazuje też, jaka jest miara przywiązania do Boga przez siłę odmowy, którą człowiek przeciwstawia wszystkiemu, co stara się go od Niego oddalić.

Terapia chorób duchowych” Jean-Claude Larchet

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.