Kiedy jest prostota czujemy się lekko – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

b

Kiedy jest prostota czujemy się lekko

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

  • Abba, ja myślę, że prostota jest wtedy, kiedy człowiek postępuje tak, jak czuje. Czy mam rację?

  • To zależy od tego, gdzie żyje. Żeby postępować prosto, człowiek musi znaleźć odpowiednie środowisko. W świecie, zwłaszcza współczesnym, trzeba postępować taktownie. Ale w monasterze albo w rodzinie trzeba żyć w prostocie. To bardzo męczy jeśli w stosunkach między ludźmi nie ma prostoty i zaufania. Wtedy, żeby powiedzieć coś człowiekowi, konieczny jest prolog, epilog, wyjaśnienie… Tak życie zmienia się w mękę. A kiedy jest prostota, możesz powiedzieć człowiekowi: „siadaj” – i on usiądzie, albo „teraz nie jesteś mi potrzebny, idź” – i on pójdzie, i nie będzie się bał, że cię źle zrozumie. Kiedy jest prostota, czujesz się lekko, a kiedy nie – jest ci ciężko.

  • Abba, co to znaczy: „Posiądź swobodę w swoim zachowaniu, ażeby uwolnić się od zamętu w głowie”?

  • Osiągaj prostotę w obcowaniu z innymi, żeby nie garnęły cię rozmyślania i nie powstał chaos w głowie. Kiedy człowiek po postu mówi to, co czuje, wtedy sam czuje się swobodnie i ułatwia życie innym.

  • Kiedyś jechałem do Aten samochodem pewnego znajomego i był z nami jeszcze jeden człowiek. Ciężko znoszę podróż i kierowca otworzył okno. Było chłodno. „Czy nie jest wam zimno?” – spytałem pozostałych. „Nie, nie” – odpowiedzieli. Ale po jakimś czasie zauważyłem, że mój współtowarzysz kurczy się z zimna i zapina marynarkę. Wtedy zapytałem: „Jeśli nie chcecie, żeby któryś z was zachorował, to mówcie otwarcie, kiedy jest wam zimno, a ja powiem, jeśli nagle zrobi mi się niedobrze”. I tak nikt z nas nie był skrępowany. Ale gdybym czuł się źle i milczał, albo kto inny marzłby i też milczał to na pewno któryś z nas przyjechałby do Aten chory. Wy też odnoście się do siebie z prostotą. Inaczej będziecie cały czas martwić się czy kogoś nie urazicie. Kiedy tak się dzieje, człowiek cały czas się denerwuje, odczuwa niepokój i zaczyna się zachowywać nienaturalnie.

  • Abba, w obecności innych nie mogę zrobić nawet najprostszej rzeczy. To nieśmiałość czy pycha?

  • Czasami Bóg daje człowiekowi nadmierną wstydliwość jako hamulec, żeby nie stało się z nim coś złego. Przecież gdyby człowiek nie miał tej wstydliwości, kto wie, jak daleko mógłby zboczyć ze słusznej drogi! Ty zaś powinnaś być trochę ostrożniejsza i we wszystkim powierzać się woli Bożej. Nie trzeba się zamykać i męczyć się, ponieważ w tej ludzkiej skrytości jest też pewna część egoizmu. Popatrz na mnie, przecież ja zachowuję się naturalnie nie przykładając do tego żadnego wysiłku. Czasem zachowuję się jak dziadek, czasem jak ojciec, czasem jak starszy brat, a czasem jak dziecko. Czy nie tak?

  • Abba, ja cały czas martwię się o to, jak człowiek odniesie się do tego, co mówię i boję się, że zostanę źle zrozumiana.

  • Zamykasz się w sobie, ponieważ brak i prostoty. Postaraj się zdobyć prostotę serca, żeby rozwijać się duchowo. Przyjmuj po prostu uwagi, jakie ci zwracają i staraj się poprawić prosząc o pomoc Bożą. Na przykład może ci ktoś powiedzieć, że postąpiłaś nierozsądnie. Następnym razem w podobnej sytuacji powinnaś pomyśleć: „Wtedy powiedziano mi, że postąpiłam nierozsądnie, teraz muszę się starać postępować z rozwagą”. W ten sposób będziesz stopniowo zdobywać doświadczenie, poprawiać się, rozwijać się i doskonalić się duchowo. W ten sposób i drugi człowiek otrzymuje sygnał, otrzymuje też Bóg i ty sama, i czujesz w duszy pokój.

Prostota w połączeniu z pobożną praktyką i ufnością w Bogu przynosi wewnętrzny pokój i radość, a dusza napełnia się nadzieją i pocieszeniem.

Namiętności i cnoty chrześcijańskie. Tom V.” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta.

dsc_3690

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.