Musimy chronić wewnętrzne wyciszenie – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

a

Musimy chronić wewnętrzne wyciszenie

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Zadanie polega na tym, żeby człowiek ze wszystkiego wyciągał korzyść dla walki duchowej. Trzeba starać się chronić wewnętrzne wyciszenie. Włączając dobrą myśl, trzeba wyciągać korzyści z hałasu. Najważniejszy jest właściwy stosunek do tego, co się wokół nas dzieje. Wszystkiemu trzeba przeciwstawić dobrą myśl. Jeśli wśród hałasu uda się osiągnąć wewnętrzne wyciszenie, to ma to niemałą wartość. A jeśli ktoś nie potrafi chronić wewnętrznego wyciszenia wśród zewnętrznego zgiełku, to nie uspokoi się nawet wtedy, kiedy będzie znajdował się w warunkach zewnętrznej ciszy. Kiedy przychodzi do człowieka wewnętrzne wyciszenie, wszystko w nim cichnie i nic go nie niepokoi. Jeśli zaś człowiek chce znaleźć się w warunkach ciszy dla osiągnięcia zewnętrznego wyciszenia, będzie łapać kij i za dnia gonić koniki polne, a w nocy – szakale, żeby nie zakłócały jego spokoju. To znaczy, że będzie przepędzać to, co naszykuje mu diabeł. A jak myślałyście? Czym według was zajmuje się diabeł? Stara się nam przeszkadzać jak tylko może – dopóty, dopóki nie położy nas na łopatki.

W pewnej pustelni żyli dwaj bardzo starzy mnisi. Jeden z nich kupił sobie osiołka z dzwoneczkiem na szyi. A pewien młody mnich, żyjący niedaleko od nich, miał skłonności do życia hezychastycznego. Ignorował to dźwięk dzwonka, mówił, że mnichom w pustelni zabronione jest trzymanie osłów i na dowód przytaczał wszystkie kanoniczne reguły, jakie tylko mógł znaleźć! Pozostali mnisi mówili, że dzwonek im nie przeszkadza. „Posłuchaj – powiedziałem młodemu hezychaście – przecież ci starzy mnisi nie dokuczają nam różnymi prośbami, tylko przy pomocy osiołka radzą sobie sami. Czy to nam nie wystarczy? Wyobrażasz sobie co by było, gdyby osiołek nie miał dzwonka i zgubił się? Przecież to musielibyśmy iść i szukać go. A my jeszcze narzekamy?” Nie mając dobrych myśli, nie wyciągając ze wszystkiego duchowych korzyści, niczego nie osiągniemy, nawet gdybyśmy żyli razem ze świętymi. Na przykład znalazłem się w oddziale wojskowym. No i cóż? Sygnał wojskowej trąbki będzie mi zastępował monasterski dzwon, a automat będzie przypominał o duchowym orężu przeciw diabłu. Jeżeli nie będziemy wyciągać ze wszystkiego duchowej korzyści, to nawet dzwon będzie nam przeszkadzał. Albo my wyciągniemy ze wszystkiego korzyść, albo wykorzysta to diabeł. Człowiek niespokojny nawet na pustynię przyniesie swoje niespokojne „ja”. Dusza powinna umacniać najpierw wewnętrzne wyciszenie, znajdując się wśród zewnętrznego zgiełku.

Z bólem i miłością o współczesnym człowieku. Tom I” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.