O modlitwie – Święty Symeon Nowy Teolog

dsc_3818

O modlitwie

Święty Symeon Nowy Teolog

Dziękuję i składam pokłon, i padam przed Tobą, Panie wszystkiego, przenajświętszy Królu, miłujący mnie, choć jestem tego niegodzien, Który dałeś mi godność i chwałę, tak jak pragnąłeś tego na początku, bo zanim stworzyłeś świat, byłem już cały pośród Ciebie (w woli Twojej), obdarzyłeś mnie chwałą, stworzyłeś mnie na twój obraz i słowem wychwaliłeś mnie. Jako że wyprowadziłeś wszystko z niczego nie dl kogo innego, jeno dla mnie, wyrzeźbionego na obraz i podobieństwo Twoje, objawiłeś mnie królem całej ziemi gwoli chwały wielkiej Twojej pracy i dobroci. Dzięki Tobie składam, że każdą prośbę i życzenie moje spełniłeś z pożytkiem dla mnie, zgodnie z Twoimi wobec nas, sług Twoich, zamiarami, i darami obdarowałeś mnie, niegodnego nieba ani ziemi, darami większymi, niż mogłem mieć nadzieję czy zapragnąć. Tyś rzekł bowiem: „I o cokolwiek prosicie w imię Moje, spełnię, aby Ojciec został uwielbiony w Synu” (J 14, 13). Dziękuję Ci za to, że gdy zapragnąłem ujrzeć jednego ze świętych Twoich, gdy uwierzyłem, że z pomocą Twoją odnajdę zmiłowanie Twoje, Tyś, Błogosławiony, nie tylko spełnił życzenie moje i wskazał mi pewnego prawdziwego sługę Twego – błogosławionego i świętego Symeona, ale raczyłeś też zezwolić, by on mnie umiłował. Mnóstwem też innych dóbr, których się nie spodziewałem, Tyś mnie obdarował.

Jak mógłbym się inaczej odwdzięczyć, ja, ubogi, że tak dobrym Władcą naszym jesteś Ty, iż można Ciebie pragnąć? Jak mógłbym dowiedzieć, że Ty objawiasz Samego Siebie tym, którzy do Ciebie przychodzą, gdy żyją jeszcze na tym świecie, tak, abym szukał i pragną możliwości zobaczenia Cię? Jak mógłbym się dowiedzieć, że ten, kto bierze w głąb siebie światło Twojej łaski, staje się godnym takiej błogości i lekkości? …

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.