O modlitwie – Święty Izaak Syryjczyk

dsc_3835

O modlitwie

Święty Izaak Syryjczyk

Gdy człowiek wie, że potrzebna jest mu Boża pomoc, wielokrotnie w modlitwie zwraca się do Boga, a przy tym, na ile zwiększa liczbę modlitw, w takim też stopniu pokornieje serce człowieka.

Człowiek, który modli się i prosi, nie może nie odnaleźć pokory. Ponieważ:

Moją ofiarą, o Boże, duch skruszony –

sercem skruszonym i złamanym, Boże, nie wzgardzisz

(Ps 51, 19)

Dopóki w końcu nie ukorzy się serce, nie może być powstrzymana wyniosłość (błądzenie umysłu), bo dopiero pokora zbiera serce w jedno.

Zatem, gdy człowiek odczuje Bożą pomoc, że znajduje się ona tuż obok, bardzo blisko, serce zaraz napełni się wiarą, otrzymując od niej sumienie, albowiem modlitwa – to ustronie pomocy, źródło zbawienia, skarbnica ufności, przystań, ratująca nas przed potrójnym falowaniem, światło w ciemności, podpora słabych, opieka w ogrodzie pokusy, pomoc w odganianiu choroby, tarcza wyzwolenia w bitwie i ostra strzała skierowana na wrogów. Mówiąc ogólnie – wielkie mnóstwo, całość dóbr – przywołuje modlitwa. W owej chwili, gdy człowiek słodko zatapia się w modlitwie, serce jego radośnie lśni – boską ufnością. Dla opisania poprzedniego niskiego stanu nie dość zwykłej mowy ust, lecz kiedy człowiek uświadomi sobie, wchłonie to, niby skarbnicę, w swoją duszę i z wielkiej błogosławionej radości uczyni modlitwę głosem wdzięczności. Według słów pewnego mędrca, spośród świętych, modlitwa to ta radość, która zsyła wdzięczność. Modlitwę tę ów mądry mąż odmawiał swoimi słowami, pochodzącymi ze znajomości Boga, to znaczy odmawiał modlitwę, którą zesłał Bóg. Wtedy bowiem człowiek już nie modlił się z wysiłkiem i ciężkim trudem, jak to bywa z inną modlitwą, przychodzącą przed odczuciem tej wielkiej łaski. Potem zaś człowiek nieustannie wysyła te odruchy wdzięczności, przez pokłony bez słów, radość serca i zachwyt.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.