Powinniśmy pomóc młodym ludziom iść za ich powołaniem – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

a

Powinniśmy pomóc młodym ludziom iść za ich powołaniem

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Każdy człowiek ma swoje powołanie. Dobry Bóg stworzył człowieka wolnym. Bóg jest szlachetny: szanuje wolność człowieka i pozwala każdemu iść swobodnie tą drogą, ku której skłania się jego serce. Bóg nie ustawia wszystkich w szeregu jak w wojsku. Dlatego młodzi niech pozostawią siebie wolnymi w duchowej przestrzeni Bożej wolności. Jeśli będą dopasowywać się do tego, jakie życie wybrał ktoś inny, nie wyjdzie im to na dobre. Wybierając drogę życiową człowiek nie powinien być poddawany niczyim wpływom.

Rodzice, kapłani, pedagodzy, nie wywierają presji na młodego człowieka, nie tłumiąc go, powinni pomóc mu wybrać to życie, które jest na miarę jego sił, iść za swoim powołaniem. Decyzję o wyborze drogi życiowej powinni podejmować młodzi ludzie sami. My – wszyscy pozostali – możemy po prostu wyrażać swoje opinie. Mamy prawo tylko do tego, aby pomóc duszom młodych ludi [samym] znaleźć swoją drogę.

Niekiedy, rozmawiając z młodymi, którzy mają kłopoty z wyborem drogi życiowej, widzę, na którą stronę przechyla się szala wagi, ale nie mówię im o tym, aby nie wpłynąć na ich własny wybór. Staram się zrobić tylko jedno: pomóc im, na ile to możliwe, znaleźć własną drogę i wewnętrzny spokój. Z tego, co trafia im do przekonania, staram się wykluczyć wszystko, co szkodliwe, a pozostawić dobre i święte, aby już w tym życiu żyli radośnie, z Bogiem, a w życiu wiecznym weselili się jeszcze bardziej. Mówię wam szczerze: bez względu na to, jaką drogę życiową wybrałby ten czy inny znajomy mi młody człowiek, w każdym przypadku będę się cieszył. Będę się jednakowo troszczył o zbawienie jego duszy – byleby tylko był z Chrystusem i żył w Cerkwi. Będę się czuł jego bratem, dlatego że taki człowiek jest dzieckiem naszej Matki Cerkwi.

Oczywiście szczególnie cieszę się z powodu tych młodych, którzy wstępują na drogę monastycyzmu. Przecież naprawdę mądry jest człowiek, który prowadzi to anielskie życie, o ile nie łapie się na diabelską wędkę, gdzie na haczyk jako przynęta nadziany został świat. Jednakże nie można wszystkich mierzyć jedną miarą. Przecież Chrystus także, nie chce zmuszać wszystkich ludzi do niesienia ciężkiego brzemienia, nie dał wszystkim przykazania o monastycyźmie, mimo że monastycyzm jest drogą do doskonałości. Dlatego, kiedy ewangeliczny młodzieniec spytał Chrystusa, jak ma osiągnąć zbawienie, Chrystus odpowiedział mu: Zachowuj przykazania. Kiedy młodzieniec powiedział Chrystusowi, że on przestrzega przykazań i zapytał: Czegoż mi jeszcze brakuje? – Chrystus odpowiedział: Jednego ci brak: jeśli chcesz być doskonałym, idź, sprzedaj wszystko co masz… i pójdź za Mną… To znaczy Chrystus mówi człowiekowi o doskonałości, widząc, że jest pobożny, ale nie ciągną ludzi do doskonałości na uwięzi. Monastycyzmu też Chrystus nie uczył, dlatego, że tym samym On rozpalałby [serca] ludzi, i możliwe, że wielu nierozważnie spieszyłoby zostać mnichami, a to prowadziłoby do zła. Chrystus tylko rzucił iskrę [doskonałego życia], a kiedy nadeszła sprzyjająca pora, pojawił się monastycyzm.

Tak samo i my nie mamy prawa zmuszać innych ludzi. Mamy prawo zmuszać tylko siebie, ale nawet to powinniśmy czynić z rozwagą. Do dziś dzień, ani jednemu człowiekowi nie powiedziałem wyraźnie: „Żeń się” albo „Idź do monasteru”. Jeśli ktoś mnie pyta, jaką ma wybrać drogę, odpowiadam mu: „Postępuj tak, jak czujesz, abyś tylko był Chrystusem”. I jeśli młody człowiek odpowie mi, że w środowisku świeckim mu się nie podoba, to mówię mu o monastycyźmie – aby pomóc człowiekowi znaleźć jego drogę.

Życie Rodzinne. Tom IV” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

ch7

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.