Nagroda w niebie za choroby – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

b

Nagroda w niebie za choroby

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

  • Jak się czuje twoja matka?

  • Źle, Abba. Od czasu do czasu bardzo wysoko podnosi się jej temperatura i to jej sprawia nienośny ból. Jej skóra pęka, pokrywa się ranami i po nocach nie może zasnąć.

  • A wiesz, przecież tacy ludzie, to męczennicy. Jeżeli niezupełnie męczennicy, to na pewno w połowie.

  • Jej całe życie, Abba, to jedna męka.

  • To znaczy, że i nagroda, którą otrzyma, będzie obfita. Wiesz, ile na pewno otrzyma? Raj ma zagwarantowany. Widząc, że człowiek może znieść ciężkie choroby, Chrystus zsyła mu chorobę, żeby za małe cierpienie w życiu ziemskim człowiek otrzymał wielką nagrodę w życiu wiecznym w niebie. Tutaj cierpi, ale otrzyma nagrodę tam, w przyszłym życiu, ponieważ jest Raj i jest zapłata [za udręki].

    Dziś przychodzi pewna kobieta chora a nerki. Już od wielu lat chodzi na hemodializy. „Ojcze – poprosiła mnie – proszę przeżegnaj moją rękę. Na moich żyłach nie ma już całego miejsca i nawet nie mogę normalnie zrobić hemodializy”. – „Te rany na twoich rękach – powiedziałem – w przyszłym życiu zmienią się w diamenty o większej wartości, niż diamenty tego świata. Ile lat chodzisz już na hemodializy?” – „Dwanaście” – odpowiedziała. „A więc – odparłem jej – masz prawo do duchowego <<jednorazowego zasiłku>> i <<minimalnej emerytury>>. Potem pokazała mi rany na drugiej ręce i powiedziała: „Ojcze, ta rana się nie zamyka. Widać przez nią kość”. – „Tak – odpowiedziałem – ale widać przez nią także niebo. Cierp, życzę ci dobrej cierpliwości. Z modlitwą życzę, by Chrystus pomnożył w Tobie swoją miłość i żebyś zapomniała o bólu. Oczywiście, mogę ci życzyć czegoś innego: tego żeby twój ból uśmierzył się, ale wtedy zniknie też wielka nagroda. A więc lepsze jest to, czego życzyłem ci na początku”. Te słowa przyniosły nieszczęśliwej kobiecie pociechę.

    sv_v_turm_3

    Kiedy ciało znosi próbę, dusza się uświęca. Od choroby cierpi ciało, nasz dom z gliny, ale dzięki temu będzie wiecznie radował się gospodarz naszego domu – nasza dusza – w tym niebieskim pałacu, który przygotowuje nam Chrystus. Według tej duchowej logiki – która jest nielogiczna dla ludzi tego świata, ja też się raduję i chwalę tymi cielesnymi chorobami i dolegliwościami, które mnie dotknęły. Nie myślę jedynie o tym, że czeka mnie nagroda w niebie. Rozumiem [swój ból] tak, że płacę [nim] za swoją niewdzięczność wobec Boga, ponieważ nie odpowiedziałem tak, jak powinienem na Jego wielkie dary i dobrodziejstwa. Przecież wszystko w moim życiu – to jedna wielka [duchowa] uczta: i mój stan monastyczny, i moje choroby. Bóg we wszystkim odnosi się do mnie z miłością, we wszystkim jest dla mnie wyrozumiały. Jednak módlcie się, żeby nie zapisał mi tego wszystkiego jedynie na rachunek, tego życia, ponieważ wtedy – biada mi, biada! Chrystus okazałby mi wielki zaszczyt, gdybym dla Jego miłości cierpiał jeszcze bardziej. Oby tylko umacniał mnie tak, żebym mógł znieść [ten ból]. A zapłata nie jest mi potrzebna.

    Kiedy człowiek ma zdrowie zupełnie w porządku, to właśnie znaczy, że coś u niego nie jest w porządku. Lepiej gdy na coś chorował. Odniosłem ze swojej choroby taki pożytek, jakiego nie odniosłem z całej praktyki ascetycznej, którą uprawiałem, zanim zachorowałem. Dlatego mówię, że jeżeli człowiek nie ma obowiązków [wobec innych], to powinien przedkładać chorobę ponad zdrowie. Będąc zdrowym, człowiek pozostaje dłużnikiem, zaś choroba, jeśli nosi ją cierpliwie, przynosi mu nagrodę. Kiedy mieszkałem w monasterze cenobitycnym Esfigmenu, przyjechał tam kiedyś pewien święty biskup, bardzo stary, imieniem Hieroteusz. Był już na emeryturze i przebywał w skicie Świętej Anny. Kiedy wyjeżdżając, wsiadł na muła, podwinęły mu się spodnie i wszyscy zobaczyli jego strasznie opuchnięte nogi. Mnichów, którzy pomagali mu wsiąść na muła, ogarną lęk. Biskup zrozumiał to i powiedział: „To najwspanialsze dary, którymi nagrodził mnie Bóg. Proszę Go, żeby mi ich nie odbierał”.

    baltyk

Życie Rodzinne. Tom IV” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Dodaj komentarz