Gospodarstwo domowe i życie duchowe matki – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

a

Gospodarstwo domowe i życie duchowe matki

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

  • Abba, jak gospodyni domowa może zorganizować swoją pracę tak, aby mieć czas również na modlitwę ? Jaka powinna być proporcja między pracą i modlitwą ?

  • Kobiety zazwyczaj ni mają umiaru w pracy. Chcą do swoich prac dodawać coraz to nowe. Mając wiele serca, kobiety mogłyby z wielkim powodzeniem prowadzić „gospodarstwo domowe” swojej duszy, ale zamiast tego tracą serca na głupstwa. Wyobraźcie sobie, że mamy na przykład, kielich udekorowany pięknymi wzorami, paskami i tym podobnymi. Nawet gdyby nie był on udekorowany tymi paskami, to nie przeszkadzałoby mu to służyć tym celom, do jakich jest przeznaczony. Jednakże kobiety przychodzą do sklepu i zaczynają tłumaczyć sprzedawcy: „Nie, nie, ja chcę, ja chcę żeby paski były dotąd i narysowane nie tak, a tak”. No, a jeśli na nim narysowany jest kwiatek, to ich serce wręcz ogarnia zachwyt! W ten sposób kobieta trwoni cały swój potencjał. Rzadko kiedy spotyka się mężczyznę, który zwracałby uwagę na podobne rzeczy. Czy na przykład jego lampa stołowa jest brązowa czy czarna – mężczyzna tego nawet nie zauważy. A kobieta [wręcz przeciwnie] – chce czegoś pięknego, cieszy się, oddaje tej pięknej rzeczy kawałek swojego serca. Innej „pięknej” oddaje drugi kawałek, no a co potem zostaje dla Chrystusa? Ziewanie i zmęczenie w czasie modlitwy. Im bardziej kobiece serce oddala się od rzeczy pięknych, tym bardziej zbliża się do Chrystusa. A jeśli serce oddane jest Chrystusowi, to posiada ogromną siłę! Kilka dni temu spotkałem, która całkowicie powierzyła siebie Bogu.

Było widać, że płonie w niej jakiś słodki płomień! Do każdej pracy przystępuje z zapałem. Wcześniej ta kobieta była zupełnie świecką osobą, ale dobrze nastawioną, a w którymś momencie w jej duszę wpadła iskra. Wyrzuciła całą swoją złotą biżuterię i wspaniałe ubrania. Teraz żyje z zadziwiającą prostotą! Prowadzi ascetyczny tryb życia, dokonuje nad sobą pracy duchowej. Jakiej ofiarności pełne są ich uczynki! Zaczęła „zazdrościć” świętym – w dobrym sensie tego słowa. Wiecie ile czotek odmawia w czasie modlitwy, jakich przestrzega postów, ile czasu poświęca na czytanie Psałterza!… Zadziwiająca rzecz! Asceza stała się teraz jej pokarmem.

  • Abba, pewna matka powiedziała mi: „Cieleśnie jestem słaba i bardzo szybko się męczę. Nie nadążam, ani zrobić swoich prac, ani nie zostaje mi czasu na modlitwę.”

  • Po to, aby pozostał czas na modlitwę, powinna uprościć swoje życie. Dzięki prostocie matka może poczynić wielkie postępy. Matka ma prawo powiedzieć „męczę się”, jeśli uprościła swoje życie, a wiele pracuje tylko dla tego, że ma dużo dzieci. Jednakże jeśli traci swój czas, starając się, aby jej dom wywarł wrażenie na obcych ludziach, t co tu można powiedzieć? Niektóre matki, pragnąc, aby każda rzecz w ich domu ładnie leżała na swoim miejscu, zmuszają, tyranizują swoje maleństwa tym, że nie pozwalają im ruszyć z miejsca krzesła czy poduszki. Każą dzieciom żyć według reguł dyscypliny wojskowej i w ten sposób, dzieci, które urodziły się normalnymi, wyrastają, na nieszczęśliwe, już nie zupełnie normalne. Jeśli głupi człowiek zobaczy, że w wielodzietnym domu każda rzecz leży na swoim miejscu, to dojdzie do wniosku, że tutaj, albo dzieci są niedorozwinięte umysłowo, albo matka, wyróżniając się surowością i despotyzmem, zmusza je do wojskowej dyscypliny. W tym ostatnim przypadku w duszach dzieci panuje strach i z powodu tego strachu przestrzegają dyscypliny. Pewnego razu trafiłem do domu gdzie było dużo dzieci. Jakże cieszyły nie swoimi dziecięcymi psotami, które burzyły świecki porządek, głoszący: „każda rzecz na swoim miejscu”. Ten „porządek” jest ogromnym rozprężeniem, w znacznej mierze pochłaniającym siły współczesnego człowieka.

W dawnych czasach nie było duchowych książek i matki nie mogły pomóc sobie lekturą. Teraz wydano ogromną ilość dziel Świętych Ojców, wiele z nich przetłumaczono na współczesny język, ale, niestety, większość matek [pomija całe to bogactwo i] zapełnia swój czas głupstwami czy też [ciągle] pracuje związać koniec z końcem.

Zamiast skrupulatnie i scholastycznie zajmować się gospodarstwem domowym – rzeczami bezdusznymi – dla matki lepiej by było zająć się wychowaniem dzieci. Niech mówi im o Chrystusie, czyta żywoty świętych. Jednocześnie powinna zająć się te wyczyszczeniem swoje duszy, aby ona również duchowo jaśniała. Życie duchowe matki niezauważalnie, bezgłośnie pomoże równie duszom jej dzieci. W ten sposób jej dzieci będą żyć radośnie i ona sama będzie szcęśliwa, dlatego, że będzie miała w sobie Chrystusa. Jeśli matka nie może znaleźć czasu nawet na to, aby odmówić „Święty Boże”, to jak uświęcone zostaną jej dzieci?

  • Abba, co robić jeśli matka ma i dużo dzieci i dużo pracy ?

  • A czyż ona nie może, wykonując pracę domową jednocześnie się modlić ? Mnie modlitwy Jezusowej nauczyła matka. Kiedy, jeszcze jako dzieci, robiliśmy jakieś psoty i matka gotowa była się rozgniewać, słyszałem, jak zaczynała się na głos modlić: „Panie, Jezu Chryste, zmiłuj się nade mną”. Wkładając chleb do pieca, matka mówiła: „W imię Chrystusa i Przenajświętszej Bogarodzicy”. Mieszając ciasto i przygotowując jedzenie również ciągle odmawiała modlitwę Jezusową. Tak uświęcała się ona, uświęcany był chleb i pożywienie, które ona przygotowywała, uświęcani byli też i ci, którzy je spożywali.

  • U iluż matek, prowadzących święte życie, dzieci również były uświęcone! Weźmy na przykład matkę starca Hadżi-Georgiosa. Ascetyczne było nawet mleko tej błogosławionej matki, karmiącej niemowlę Gabriela – tak nazywał się Starzec Hadżi-Georgios przed postrzyżynami. Ta kobieta urodziła swoje dzieci, a potem żyła z mężem zachowując wstrzemięźliwość małżeńską, kochając się nawzajem jak brat i siostra. Matka Hadżi-Georgiosa od dzieciństwa wyróżniała się duchem ascetycznym, dlatego, że jej siostra była mniszką ascetką. Często odwiedzała swoją siostrę-mniszkę i już jako mężatka przyjeżdżała do niej ze swoimi dziećmi. Ojciec Gabriela również był człowiekiem pobożnym. Zajmował się sprzedażą i dlatego większość czasu spędzał w podróży. To dawało jego matce możliwość żyć prosto, nie troszcząc się i nie zabiegając o wiele rzeczy, zabierać syna ze sobą i chodzić wraz z innymi kobietami na całonocne czuwania, które niekiedy odprawiano w grotach, a niekiedy w różnych kaplicach. Dlatego później jej syn dostąpił takiej miary świętości.

Pobożność matki ma ogromne znaczenie. Jeśli matka ma pokorę i bojaźń Bożą, to wszystko w domu idzie jak trzeba. Znam młode matki, których twarze jaśnieją, mimo że te kobiety znikąd nie otrzymały pomocy. Rozmawiając z dziećmi pojmuję w jakim stanie są ich matki.

Życie Rodzinne. Tom IV” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

rodzina

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.