Jak dzieci kochają swoich rodziców po założeniu swojej własnej rodziny – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

b

Jak dzieci kochają swoich rodziców po założeniu swojej własnej rodziny

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Dobry Bóg sprawił tak, że mąż i żona związują się taką miłością, iż porzucają nawet własnych rodziców. Gdyby nie był tej miłości, ludzie nie mogliby stworzyć swojej własnej rodziny. Zadanie rodziców dobiega końca, kiedy tylko ich dzieci tworzą ich własną rodzinę [ albo zostają mnichami ]. Potem dzieci winne są rodzicom tylko [dwie rzeczy]: ogromny szacunek i tyle miłości, ile należy żywić do swoich rodziców. Nie chcę powiedzieć, że maż i żona nie powinni kochać swoich rodziców. Nie. Ale przede wszystkim miłość powinna łączyć ich samych, a dopiero potem kochać swoich rodziców. Małżonkowie powinni kochać się nawzajem tak mocno, żeby ich miłość przelewała się przez brzeg. I już z tej obfitości miłości małżeńskiej powinni okazywać swoim rodzicom pełny szacunek i wielką wdzięczność. Miłość małżeńska powinna być szlachetna, tak, żeby każde z małżonków, jak tylko może, troszczy się o rodziców współmałżonka. Oto co bardzo pomaga, żeby w rodzinie był pokój i zgoda: mąż powinien kochać swoją żonę bardziej niż swoją matkę i bardziej niż kogokolwiek ze swoich bliskich i krewnych. Miłość małżonka do rodziców powinna płynąć poprzez żonę. Oczywiście żona powinna postępować tak samo.

Znam rodziny, w których na początku życia małżeńskiego mąż i żona mieli problemy, sprzeczki, dlatego że jedno z małżonków kochało swoją matkę nadmierną miłością. Ta miłość rodzi się z ofiarności, jaką żywi syn lub córka, mając wobec swojej matki wielką wdzięczność. Jednak powolutku, kiedy małżonkowie przywiązują się do siebie, ten problem znika. Przecież gdyby od razu po ślubie jedno z małżonków obdarzyło drugie taką miłością, która dopełniłaby macierzyńską, byłoby to nienaturalne.

Jeżeli małżonek szanuje teściową i teścia, to przynosi mu zaszczyt, tak sam, jak synowej przynosi zaszczyt szacunek i miłość dla teściowej – kobiety, która urodziła jej męża, wychowała go i teraz jest on jej mężem, jej radością. Jeżeli mąż i żona mają podobne uczucia i podobne myśli, wszystko to spokojnie nastawia duszę ich własnych dzieci.

Matka przed ślubem syna cierpiała z jego miłości niemałą pociechę. Ale starcy znów stają się niemowlętami. Ożeniwszy syna, matka czuje się tak, jak czuje się starsze dziecko, kiedy zobaczy w objęciach matki inne – dopiero co urodzone niemowlę. Widzisz, jeśli człowiek nie pozbędzie się swoich namiętności za młodu, to z biegiem lat siła jego woli słabnie i namiętności stają się silniejsze. Jednak synowie nie powinni się o to obrażać. A jeżeli ponadto opiekuje się swoją starą teściową, to niech trochę wytrzyma żeby nie utracić nagrody, która gromadzi się dla niej a tę troskę, którą jej okazuje. Jeżeli teraz cierpliwie opiekuje się teściową, to potem, kiedy wszystkie troski będą już poza nią, będzie cieszyć się tym dobrem, które uczyniła.

Ale oczywiście teściowa powinna kochać swoje synowe jak własne córki. Moja babka ze strony ojca kocha moją mamę bardziej niż ojca. Kiedy żenili się moi bracia, sąsiadki kiwały głowami i straszyły moją matkę: „No, teraz ponajeżdżają synowie…”. A matka odpowiadała im: „Czemu tak mówicie? Mnie moja teściowa kochała bardziej niż własną córkę. Dlaczego ja mam nie kochać swoich synowych?” I rzeczywiście ona też je kochała jak córki.

b

Życie Rodzinne. Tom IV” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.