W czasie udręki Bóg daje człowiekowi prawdziwą pociechę – Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

7

W czasie udręki Bóg daje człowiekowi prawdziwą pociechę

Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Bóg, który jest przy nas,widzi udręki Swoich dzieci i pociesza nas jak Dobry Ojciec. Czy myślisz, że On chce patrzeć, jak Jego dziecko cierpi? Bóg spisuje wszystkie jego cierpienia, jego płacz i potem odpłaca mu za to. Tylko Bóg daje w udrękach prawdziwe pocieszenie. Dlatego człowiek, który nie wierząc w życie przyszłe, nie wierząc w Boga, nie prosi Go o miłosierdzie w dręczących jego duszę próbach pogrążony jest w całkowitej rozpaczy. Życie takiego człowieka nie ma sensu. Zawsze pozostaje bezradny, niepocieszony i udręczony w tym życiu, ale poza tym jeszcze na wieki skazuje swoją duszę. Jednak ludzie duchowi nie mają własnych udręk, ponieważ pokonują wszystkie próby, które ich spotykają, przebywając blisko Chrystusa. Tacy ludzie gromadą wiele goryczy cudzych udręk, ale równocześnie gromadą wiele Bożej miłości. Kiedy śpiewam: „Nie powierzaj mnie ludzkiej opiece, Przenajświętsza Władczyni”, to czasem zatrzymuję się na słowach „… ale przyjmij modlitwę sługi Twego…”. Jeżeli nie mam zmartwień, to jak mogę wypowiedzieć słowa: „…bowiem udręka ogarnia mnie, nie do zniesienia…”? Jak mogę tak skłamać? W duchowym stosunku do prób nie ma udręki, dlatego że jeśli człowiek właściwie się nastawi, duchowo, to wszystko się odmienia. Jeżeli człowiek dotknie goryczą swego bólu Słodkiego Jezusa, to wszystkie jego gorycze i cierpienia przemieniają się w miód.

Poznawszy tajniki życia duchowego i te tajemne sposoby, którymi działa Bóg, człowiek przestaje martwić się tym, co mu się przydarza. Z radością przyjmuje gorzkie lekarstwa, które Bóg daje mu dla zdrowia duszy. Wszystko [co się z nim dzieje], taki człowiek uważa za rezultat swojej modlitwy, dlatego, że stale prosi Boga, żeby wybielił jego duszę. Jednak odnosząc się do prób po świecku ludzie się męczą. Ale skoro Bóg widzi każdego z nas, to każdy z nas powinien bez reszty Mu się powierzyć. W przeciwnym wypadku życie człowieka zmienia się w mękę: człowiek, chce, żeby wszystko w jego życiu układało się tak, jak on sam sobie tego życzy. Jednak wszystko idzie nie tak, jakby chciał i dlatego jego dusza nie znajduje spokoju.

Czy człowiek jest głodny, czy syty, czy go chwalą, czy traktują go niesprawiedliwie, powinien ze wszystkiego się cieszyć i do wszystkiego odnosić się z pokorą i cierpliwością. Wtedy Bóg będzie mu zsyłać swoje błogosławieństwo – dopóty, dopóki jego dusza nie znajdzie się w takim stanie, że te błogosławieństwa nie będą się już w niej mieścić. Błogosławieństwa Boże będą dla takiej duszy już ponad jej siły. I im bardziej będzie się człowiek rozwijać duchowo, tym lepiej będzie widzieć miłość Bożą i tajać w jej cieple.

krzyz33

Życie Rodzinne. Tom IV” Święty Starzec Paisjusz Hagioryta

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.