św. Jan Klimak o wzywaniu miłosierdzia

a

Widziałem proszalników i bezwstydnych żebraków, gładkimi słowami szybko skłaniających do współczucia serca nawet samych królów. I widziałem żebraków i ubogich w cnoty, którzy nie gładkimi, ale raczej pokornymi, niepewnymi i nieporadnymi słowami, „z głębokości” [Ps 129, 1] i zrozpaczonego serca, bezwstydnie i wytrwale wołali do niebieskiego Króla, z natury wolnego od gwałtu, i właśnie gwałtem wymuszali miłosierdzie.

św. Jan Klimak

Dodaj komentarz