Metropolita Onufry: “To spotkanie nie będzie już Wielkim i Świętym Pan – Prawosławnym Synodem.”

 
 

W tym wywiadzie z Synodalnym Departamentem Informacyjno – Edukacyjnym, Jego Eminencja Metropolita Kijowa i całej Ukrainy Onufry odpowiedział na pytania, dlaczego Rosyjska Cerkiew Prawosławna nie uczestniczy w Pan-Prawosławnym Synodzie, który powinien rozpocząć swoje posiedzenie 19. czerwca. Metropolita wyraził również swój pogląd na to, czy kryzys dotyczący przygotowania Synodu będzie wpływał na sytuację życia religijnego na Ukrainie i cały Prawosławny świat.

-Wasza Świątobliwość, co było ostatecznym powodem decyzji Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, aby nie uczestniczyć w Synodzie planowanym w pierwszych dniach Trójcy Świętej?

-Dzisiaj Świat rozwija się w nowym formacie. Granice polityczne i gospodarcze stopniowo zanikają, które przez siebie same ograniczają poszczególne stany i przetaczają jedną wielką siłę, która otoczy cały świat. W tym nowym układzie ludzkiego życia, niestety, nie ma miejsca i asygnacji dla Cerkwi Prawosławnej.

To dotyczy nas, a my postaramy się znaleźć dla siebie miejsce, gdzie moglibyśmy istnieć legalnie.

Pierwszą rzeczą, która jest konieczna do zrobienia jest stworzenie organu administracyjnego Cerkwi Prawosławnej, reprezentowanej na całym świecie. Ponieważ Cerkiew Prawosławna jest Cerkwią Soborową, to jasne, że takim organem zarządzający powinien być Synod, do którego mogą przyjść przedstawiciele Cerkwi z każdego zakątka świata. Teraz ma miejsce pierwsza próba stworzenia właśnie takiego Synodu.

Niestety, pierwszy starania były nieudane. Dokumenty, które miały być przedłożone do rozpatrzenia przez Synod, po przestudiowaniu przez wiernych, nie wytrzymały krytyki. Cały szereg lokalnych Cerkwi przedstawił swoje propozycje dotyczące poprawy dokumentów, także Święte Wspólnoty [organem zarzadzający-O.C.] Świętej Góry Athos dajały podobne sugestie.

Nasza Cerkiew próbowała wszystko naprawić w dokumentach Synodu, ale niestety w ten sposób to się nie stało. Dlatego połączyliśmy się z propozycjami tych Cerkwi, które uważają, że Synod powinien zostać przeniesiony na późniejszy termin i odbyć się wtedy, kiedy dokumenty, które powinny zostać sprawdzone i przyjęte, zostaną zmodyfikowane.

Jeżeli dokumenty Synodu nie będą miały żadnych rozbieżności z Prawosławną doktryną, która została zatwierdzona na Siedmiu Ekumenicznych Soborach i wszystkich świętych Soborach, które znamy z naszej historii, wówczas to Synod, powołany do zatwierdzenia tych dokumentów, naprawdę ukaże światu piękno i majestat Prawosławia i zademonstruje wszystkim naszą jedność w prawdzie.

-Czy Święty Synod ma nadzieję, że Pan-prawosławny konsensus będzie można znaleźć przed rozpoczęciem Synodu?

Tak, nasz Święty Synod ma nadzieję, że prawosławny konsensus będzie można znaleźć, a nasza Cerkiew do ostatniej chwili zrobiła wszystko, aby do tego doszło.

Niestety, stało się, jak się stało. Ale nie tracimy nadziei. Sposoby zachowania prawdy Boga i zjednoczenia wokół tej świętej prawdy są długie i uciążliwe, ale z Bożą pomocą wszystko można zrobić.

-Aczkolwiek Patriarcha Konstantynopola sam nie uczynił żadnych oficjalnych oświadczeń, pojedynczy duchowni Jego Cerkwi mówią, że pozostałe Cerkwie lokalne wszyscy zbierają się na Krecie 19 czerwca. Możemy uznać to spotkanie jako Wielki i Święty Sobór, jak to było pierwotnie zakładane?

-To Może być właśnie w ten sposób, że przedstawiciele poszczególnych Cerkwi Prawosławnych jedynie się zbiorą, ale spotkanie to już nie będzie Wielkim i Świętym Synodem Pan-Prawosławnym, ale właśnie konferencją poszczególnych Cerkwi Prawosławnych, a zatem jego decyzje nie będą mały Pan-Prawosławnego znaczenia.

-W przeddzień Synodu dużo mówi się o tzw. “Ukraińskim problemie.” Ostatnio nawet okazało się, że grupa posłów sporządziła odwołanie od Verkhovnej Rady [Rady Najwyższej Ukrainy-OC] do Patriarchy Bartłomiej na to pytanie. Twoim zdaniem, czy kryzys w przygotowaniach Synodu wpłynie na sytuację w Ukraińskim Prawosławiu?

-W Rozporządzeniach Rady nie było mowy o sytuacji religijnej w Ukrainie. Schizmy Kościoła, zrywając grzech człowieka, istnieją w prawie każdym Kościele lokalnym. Są one traktowane tak, jak grzech jest traktowany przez-skruchę.

Nie sądzę, że trudności w przygotowaniach Synodu powinna powodować pragnienie zemsty w każdej Cerkwi lokalnej. Jeśli pójdziemy taką drogę to możemy już dziś umieścić krzyżyk nad przyszłą Pan-Prawosławnego Synodu [1]. Myślę, że każdy rozumie, że w związku z tym wtargnięcie jednego Kościoła na kanonicznym terytorium innego nie może mieć miejsca.

Ale jeśli chodzi pozdrowienia adresowane do Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja od niektórych naszych państwowych deputowanych, jest bezpośrednim pogwałceniem statusu stosunków Kościoła i państwa. Zgodnie z naszym ustawodawstwem, Kościół jest oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła. Ingerencja niektórych posłów w sprawach Kościoła jest bezpośrednim naruszeniem prawa stanowego. Radziłbym tym posłom, że lepiej myśleli nad tym, jak wykonywać swoje bezpośrednie obowiązki, które mają w stosunku do naszych obywateli, a Chrystus, Głowa naszej Cerkwi, rozwiąże problemy Cerkwi bez nich.

Dla Ukraińskiego Prawosławia, powiem tak: gdyby politycy nie mieszać się w nasze problemy to znaleźlibyśmy naszą drogę do jedności już dawno.

[1] Wyrażenie oznacza położyć kres czemuś-O.C.

tłumaczenie z angielskiego za:

http://www.pravoslavie.ru/english/94341.htm

 

Dodaj komentarz