APEL O NAPRAWĘ KRYTYCZNEJ SYTUACJI PRAWOSŁAWIA W POLSCE

Członkowie delegacji polskiej podczas spotkania na Krecie (źródło: YouTube.com).
 
 
Członkowie delegacji polskiej podczas spotkania na Krecie (źródło: YouTube.com).

 

Przedstawiamy treść przejmującego apelu skierowanego do Synodu Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w sprawie znaczących nadużyć doktrynalnych, będących następstwem zaangażowania hierarchii w ruch ekumeniczny, które przynoszą druzgocące duchowo skutki dla prawosławnych wiernych; wskazano także podstawowe zastrzeżenia związane z udziałem Cerkwi Lokalnej w tzw. Wszechprawosławnym Soborze na Krecie.

 

________________________________

 

Dr Paweł P. Wróblewski, adiunkt

Instytut Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego

ul. Koszarowa 3/20, 51-149 Wrocław

e-mail: pawel.wroblewski@uwr.edu.pl lub pawwro@uni.wroc.pl

 

Wrocław, dnia 12 czerwca/30 maja 2016 roku – VII Niedziela po Passze

Wspomnienie Bogonośnych Ojców I Soboru Powszechnego

 

Wielce Błogosławiony Władyka Sawa, Metropolita Warszawski i całej Polski

wraz z Synodem Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej w Polsce

 

Wasza Błogosławioność,

Najprzewielebniejsi Hierarchowie,

korzystając ze sposobności związanej z trwającymi przygotowaniami do uczestnictwa delegacji Lokalnej Cerkwi w zgromadzeniu na Krecie uważam za konieczne, aby z prawosławnego serca, w szczerej miłości do Boga i pokorze wobec Jego Objawienia, skierować do Was gorący apel w trosce o najwyższej wagi kwestie, dotykające autentyczności Waszej posługi jako pierwszych strażników przypieczętowanych przez Świętego Ducha Tajemnic Wiary. List ten przedkładam w imieniu zamieszkałej w Polsce grupy prawosławnych wiernych oraz katechumenów.

Ponieważ Chrzest jest pierwszym spośród Misteriów Cerkwi Chrystusowej, naruszenie jego istoty wprowadza najpoważniejsze negatywne konsekwencje dla zasad prawosławnej wiary i dla życia tą wiarą. Chrzest jest zanurzeniem w dwóch naturach naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa: boskiej, czyli udziałem w życiu Świętej Trójcy, oraz człowieczej – poprzez uczestnictwo w Jego Śmierci, Grobie i Zmartwychwstaniu. Dlatego podwójna rytualna trynitarność Chrztu objawia się bez zmieszania, bez zmiany, bez podzielenia i bez rozłączenia porządku boskiego, uwidaczniającego się w przywołaniu Boskich Hipostaz, i ludzkiego, któremu odpowiadają trzy pełne zejścia do wody jako symbole naszego udziału w zbawczych Wydarzeniach. Zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła jedność Chrztu jest skutkiem jedności Wiary w jednego Boga (Ef 4, 5) – skoro zaś łamie się jedność Wiary, nie może być mowy o sakramentalnej skuteczności nieprawosławnego obrzędu. Św. Cyryl Jerozolimski w komentarzu na Symbol Wiary, jaki odnajdujemy w „Prekatechezie” (I, 7), wyjaśnia: „dlatego jedynie heretycy ponownie są chrzczeni, gdyż wcześniej nie było Chrztu”. Zasada ekonomii chrzcielnej z kolei nie może znosić sakramentalnej normy, a jedynie dopuszcza, by nie powtarzano rytu, który był prawidłowo sprawowany poza Cerkwią Chrystusową – w Cerkwi zaś jedynie może się stać źródłem Bożej Łaski.

Tymczasem, w dniu 4 października 1978 roku w Warszawie lokalna delegacja prawosławna i rzymskokatolicka podpisały dwustronny protokół, w wyniku którego, wbrew charyzmatycznym podstawom prawosławnej sakramentologii i eklezjologii (Kanony Apostolskie: 46, 47, 50, 68; kan. 19 I Soboru Powszechnego; kan. 7 II Soboru Powszechnego; kan. 14 IV Soboru Powszechnego; kan. 95 V-VI Soboru Powszechnego; kanon św. Cypriana z Kartaginy; kan. 1 i 91 św. Bazylego Wielkiego), nie tylko oficjalnie uznano, że „nie ma żadnej wątpliwości co do ważności Chrztu udzielanego w obu Kościołach” (pkt. 5a), ale zaakceptowano m.in. ewidentnie nieortodoksyjną doktrynę, że Chrzest „gładzi grzech pierworodny” (pkt. 3-4). Powyższy dokument (w pkt. 6) stał się z kolei podstawą do podpisania przez Waszą Błogosławioność w dniu 23 stycznia 2000 roku w Warszawie, w obecności Jego Świątobliwości Patriarchy Konstantynopola Bartłomieja, deklaracji „Sakrament chrztu znakiem jedności”, w której uroczyście uznano pełną ważność chrztu nie tylko wyznawców papizmu, ale także luteranizmu, kalwinizmu, metodyzmu, mariawityzmu i polskokatolicyzmu. Oba akty, jako sprzeczne z Boskimi Kanonami, obarczone są wadą nieskuteczności i nieważności per se.

Należy także wskazać na trwający od dziesięcioleci po dzień dzisiejszy fakt powszechnego uznawania przez Was sakramentalnej ważności innych heretyckich obrzędów, łącznie z przypadkami ustanawiania z innowiercami jedności eucharystycznej; notorycznie narusza się również apostolski obrzęd potrójnego zanurzenia, zastępując go nieuprawnionym kanonicznie polaniem; organizuje się na szeroką skalę wspólne modlitwy z heretykami. Sięgając tu po zawarte w Ewangelii Chrystusowej kryterium oceny ekumenizmu (Mt 7, 15-20), nie może być wątpliwości, że jego owoce, oddalając nas od życiodajnych i zbawczych dogmatów, są działającą stopniowo śmiertelną trucizną duchową. Z tego zaś zatrutego źródła wypływa skrajne wyniszczenie wiary prawosławnej na polskiej ziemi. Wsłuchajcie się wreszcie, Najprzewielebniejsi Władycy, w głos św. męczennika Hermogena, Patriarchy Moskiewskiego, nawołującego polskiego królewicza Władysława Wazę do przyjęcia jedynego prawosławnego Chrztu!

Z największym stąd bólem i trwogą przed Bogiem należy odnieść się do lekceważenia przez Synod najpoważniejszych kanonicznych konsekwencji wynikających z ustanowienia przez Was z innowiercami wspólnoty w rzeczach świętych (łac. communicatio in sacris). Ogłoszone „przez święte trąby Ducha” Boskie Kanony, których – ma mocy Waszej przysięgi biskupiej – zobowiązaliście się strzec niewzruszenie (kan. 1 i 2 VII Soboru Powszechnego), nakładają w takiej sytuacji wobec Was samych karę wydalenia ze stanu duchownego. Położenie to stanowi jawną przeszkodę do uznania Was za prawowitych Pasterzy Cerkwi Chrystusowej.

Dlatego, z najbardziej podstawowych dla naszego zbawienia względów, wznoszę w uniżeniu przed naszym Zbawicielem i Panem Jezusem Chrystusem najgorętsze błagania, ze szczerą miłością i oddaniem wobec Was, Najprzewielebniejsi Hierarchowie, byście jak najrychlej złożyli i potwierdzili prawosławne Wyznanie Wiary poprzez natychmiastowe odstąpienie od niekanonicznych deklaracji chrzcielnych z 1978 i 2000 roku, przywrócili całą naruszoną dyscyplinę sakramentalną, wystąpili z tzw. Światowej Rady Kościołów i Polskiej Rady Ekumenicznej, a nade wszystko – uczynili wiernym zadośćuczynienie za wyrządzone w ten sposób niezwykle dotkliwe duchowe krzywdy, pod rygorem zaistnienia skutków wynikających z brzmienia kan. 15 Podwójnego Soboru Lokalnego w Konstantynopolu [1].

Tym samym chciałbym wyrazić swą najgłębszą jedność z Jego Eminencją Metropolitą Kithiry i Antykithiry Serafimem, który w adresowanym do Waszej Błogosławioności liście z dnia 3 maja br. (nr prot. 8708) złożył tak istotne świadectwo prawosławnej Wiary w obliczu zatrważającego niebezpieczeństwa ze strony tzw. Wszechprawosławnego Soboru na Krecie.

Zgromadzenie to nie może być potwierdzeniem soborowej samoświadomości Cerkwi Prawosławnej, skoro ponad sakramentalną jedność i równość wszystkich biskupów postawiono, jak w papizmie, zasadę jurysdykcyjności. Jednomyślność dana jest Cerkwi przez Świętego Ducha i ci, którzy nie mają Świętego Ducha, nie są w zgodzie z Cerkwią Chrystusową; w całej Tradycji Apostolskiej uobecnia się Duch Boży, kto więc nie ma tego Ducha, temu obca jest i Tradycja Apostolską, która w pełny sposób zawarta jest w kanonicznym i niezmiennym nauczaniu Bogonośnych Apostołów i Ojców.

Sobory są zstąpieniem Świętego Ducha, by potwierdzić prawdę Objawienia Bożego żywo obecną w prawosławnym chrześcijaństwie – koniecznie więc trzeba ocenić ekumenizm z tej perspektywy, biorąc za kryteria Pismo i Kanony. Uczynili to już wielcy święci, nie pozostawiając nam źdźbła wątpliwości, jakie siły skrywają się za maską ekumenizmu: „sam bowiem szatan przybiera zewnętrzną postać anioła światłości” (2 Kor 11, 14). Żaden z Soborów Powszechnych nie postrzegał jako wartości samej w sobie niekonkluzywnego dialogu z innowiercami, a prosto i wyraźnie ogłaszał tryumf prawdy nad kłamstwem, umacniając wiarę u jej nadprzyrodzonego źródła; Sobory w swej świętej ekonomii słowa nie podnosiły również spraw światowych, takich jak kataklizmy naturalne czy prawa człowieka, dla nich samych, uznając że w porządku doczesnym wystarczy realizować wszystko to, co już zostało przez Boga nakazane. Dziś chce się ogłosić, że Cerkiew jest w dialogu z herezją, lecz Tradycja Apostolska uczy nas, że Cerkiew nie prowadzi dialogu ze Złym, a go wypędza, by nie szkodził rodzajowi ludzkiemu. Dlatego też Cerkiew nie prowadzi dialogu z herezją, która pochodzi od Złego, zawsze jednak z miłością i nadzieją wyciąga dłoń do człowieka, by odnalazł Wiarę, która będzie ku jego zbawieniu. Wejrzyjmy zatem w zbawczą rzeczywistość Soborów Powszechnych – czy któryś z nich ogłosił: „dialogujemy z arianami” czy „dialogujemy z ikonoklazmem”? W tym sensie zbliżające się zgromadzenie na Krecie trzeba zrównać z innymi „soborami zbójeckimi”.

Żywię wielką nadzieję, że Wasza Błogosławioność i cały Synod Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej w Polsce poprzez wycofanie się z uczestnictwa w tym bezbożnym wydarzeniu, podobnie jak pozostałe Cerkwie Lokalne, zechce potwierdzić Boskie pochodzenie swej arcypasterskiej służby wśród nas.

Gdyby Najprzewielebniejsi Hierarchowie uznali to za właściwe, gotów jestem stawić się przed Wami wszystkimi bądź każdym z osobna, by wziąć odpowiedzialność za każde słowo zawarte w tym piśmie.

Niech Bóg ma miłosierdzie nad nami!

W miłości i najwyższym oddaniu,

Paweł P. Wróblewski

 

[1] „Którzy zaś z powodu jakiejś herezji, potępionej przez Święte Sobory bądź Ojców, oddzielają się od komunii ze swym zwierzchnikiem, głoszącym tę herezję jasno, publicznie i nauczającym otwarcie w Cerkwi, ci właśnie nie tylko nie podlegają kanonicznej karze, gdyż przed rozstrzygnięciem soborowym sami odstąpili od komunii z tym, który zwany jest biskupem, ale wyraźnie będą godnymi czci prawosławnymi. Oni bowiem nie biskupów, ale pseudo-biskupów i pseudo-nauczycieli potępili i nie przez schizmę celowo podzielili Cerkiew, ale byli gorliwi w ratowaniu Cerkwi od schizm i podziałów”.

 

________________________________

English Translation: http://ortodoksja.pl/en/2016/06/18/appeal/

 

Menologion_of_Basil_024

PODPISZ PETYCJĘ

WZYWAMY DO REFORM W POLSKIM PRAWOSŁAWIU

https://www.openpetition.eu/pl/petition/online/wzywamy-do-reform-w-polskim-prawoslawiu

 

1 Comment

  1. by R on 8 kwietnia 2017  22:56 Odpowiedz

    Dla katolika, który czyta te słowa jest to fascynujący tekst. Niezrozumienie, ignorancja tradycji Kościoła i politykowanie, które boi się zrozumieć drugą stronę nie jest chrześcijańską postawą, ale ma cechy zalęknionego sekciarstwa. Tym bardziej jakaś absurdalna sakramentologia, która zapomina, że w sakramentach objawia i działa Bóg, a nie człowiek wykonujący jakieś mechaniczne rytuały. Praktyka chrztu była płynna przez wieki i udawanie, że było inaczej jest co najmniej dziwne i na pewno nie świadczy o znajomości historii Kościoła czy sakramentologii (zaraz się okaże, że i spowiedź w dzisiejszej formie dana została na ostatniej wieczerzy zaraz po tym, jak apostołowie odśpiewali boską liturgię z Jezusem w centrum). Inna rzecz, że sobory są tak samo "papistów" (urocze jest to wyzywanie chrześcijan z zachodu i takie bardzo chrześcijańskie) jak i prawosławnych.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.