Św. Teodor Studyta o ważności postanowień soborowych

 
 

USTĘP Z LISTU DO MISTRZA TEOKTYSTA

…Boża Cerkiew przetrwa nienaruszona, choć trafiona licznymi uderzeniami strzał, a bramy hadesu nie będą mogły Jej przemóc, ani nie podtrzymuje [Ona] czegoś, co się czyni lub twierdzi wbrew ustanowionym dekretom i prawom, choć liczni pasterze wielorako popadli w obłęd, kiedy zebrali wielkie i najgromadniejsze sobory oraz sami siebie obwołali Cerkwią Bożą, a troszczyli się z pozoru o kanony, choć naprawdę działali przeciwko kanonom. Cóż zatem niezwykłego, jeśli i teraz piętnastu przypadkiem zebranych biskupów uniewinni, zwalniając do pełnienia świętych czynności, złożonego z dwóch powodów przez kanony? Sobór zaiste, władyko, nie jest po prostu zgromadzeniem hierarchów i kapłanów, nawet jeśli byliby liczni. Silniejszy wszakże, rzecze [Eklezjastyk], ten jeden, kto spełnia zamiar Pana, od tysiąca [go] naruszających [por. Syr 16, 3]. Zatem [Sobór] w imię Pańskie, w pokoju i na straży kanonów, iżby nie zachodziło losowo wiązanie i rozwiązywanie, lecz by był zgodny z prawdą i kanonami oraz regułą dokładności (της ακριβείας). Albo zgromadzeni wykażą, że działali w ten sposób, a dołączymy do nich, albo, jeżeli nie wykazali, niech odrzucą to, co niegodne, aby nie oskarżyli siebie i nie obarczyły ich kolejne pokolenia. Boży Logos nie jest z natury zdatny, by być związanym [por. 2 Tm 2, 9], a władza nie została dana hierarchom w żaden taki sposób, by mogli przekroczyć jakikolwiek kanon, lecz jedynie, by podążali za postanowieniami i trzymali się poprzedników.


Na podstawie PG 99 (I, 24), 985ABC przekładu dokonał Paweł P. Wróblewski.

Dodaj komentarz