Prawosławie wobec modlitw z innowiercami

 
 

Wspólna modlitwa od początku chrześcijaństwa była świadectwem tej samej wiary, dlatego zgodnie z Tradycją Apostolską dyscyplinie życia chrześcijańskiego obca była jakakolwiek forma modlitwy wiernych prawosławnych odbywanej wspólnie z innowiercami. Wyrazem tego porządku teologicznego, wynikającego wprost z Pisma Świętego (np. Rz 16,17; 2 Kor 6, 14-18; Ga 1,8-9; Ef 4, 14; 1 Tm 4,16; 2 Tm 2, 16-17; 2 Tm 4, 3-4; 2 J, 9-11), są m.in. kanoniczne orzeczenia Synodów w Antiochii w 341 i Laodycei w 343 roku oraz Kanony Apostolskie, których obligatoryjność potwierdziły Sobory Powszechne w Chalcedonie w 451 roku czy w Nicei w 787 roku. Wyrazem tej samej praktyki jest nauczanie św. Tymoteusza Nędzarza, patriarchy aleksandryjskiego w latach 381-385. Wszystkie tradycyjne ujęcia interpretacyjne kanonów, m.in. św. Focjusza Wielkiego czy św. Nikodema z Góry Atos, zabraniające modlitw, także prywatnych, z nieprawosławnymi wskazują, że względem nich winna mieć zastosowanie zasada precyzyjności (gr. ακρίβεια). Jeszcze Atenagoras I, patriarcha Konstantynopola, w encyklice z 31 stycznia 1952 roku pisał: „Prawosławni duchowni (…) muszą, na ile to możliwe, okazywać wahanie wobec ich spotkań modlitewnych z innowiercami – które to spotkania są sprzeczne ze Świętymi Kanonami i które stępiają wyznaniową czułość Prawosławia – dążąc do sprawowania, o ile to możliwe, czysto prawosławnych nabożeństw i obrzędów, zatem potwierdzając splendor i majestat prawosławnego kultu przed oczyma innowierców”.

Dodaj komentarz